Alterra. Olejek do ciała limonka i oliwka

Hej!
Ogromny żar leje się z nieba ostatimi dniami a moim jedynym marzeniem jest ochłoda! Tak to już jest. Całą zimę oczekujemy tegowspaniałego i upalnego lata a gdy już nadejdzie narzekamy, że jest zdecydowanie za gorąco. Ja tam się cieszę mimo tego, ze nie służą mi takie upały. Dzisiaj zapraszam Was na recenzję olejku do ciała Alterra.



Olejek kupiłam w zeszłym roku na promocji w Rossmanie i wczoraj zużyłam jego końcówkę. Olejek kupujemy w kartonowym opakowaniu identycznym jak etykieta na butelce. Olejek znajduje się w szklanej buteleczce o pojemności 100 ml. Grafika jest bardzo przyjemna dla oka i bez czytania ulotki wiemy, jakie główne składniki powinny się w olejku znaleźć. Z etykiety wyczytamy najważniejsze informacje o produkcie, wskazania do korzystania oraz skład.


Bardzo wygodna aplikacja sprawia, że precyzyjnie wydobędziemy odpowiednią dla naszych potrzeb ilość produktu i nie wylejemy zbyt dużej jej ilości. Umożliwia nam to precyzyjna pompka. Trzeba uważać jedynie na to aby nie przyciskać jej bardzo energicznie gdyż olejek może znaleźć się poza naszą dłonią. Problematyczne może być tylko wydobycie olejku z samego dna. Pompka sobie z tym nie poradzi ale spokojnie możemy odkręcić buteleczkę i wylać resztki olejku. Aplikator ma możliwość blokowania poprzez przekrecenie w jedną ze stron (nie wiem jaką :P), dzięki temu podczas podróży nic nam się nie ma prawa wylać.


Olejek stosuje się na wilgotną po kąpieli skórę wmasowując go kolistymi ruchami. Ja jestem bardzo z niego zadowolona. Fajnie nawilżał skórę, szybko się wchłaniał i pozostawiał ją delikatną i miłą w dotyku. Często dodawałam olejek do kąpieli i również w ten sposób świetnie się sprawdził. Ta medota jest zdecydowanie jedną z lepszych gdyż po samej kąpieli nie musimy się martwić o aplikację olejku i myciu po nim tłustych rąk w obawie przed pobrudzeniem piżamy. Dodatkowo nawilżamy skórę całego ciała a nie tylko partie do których sięgamy. Nie oszukujmy się, nie zawsze ma nam kto posmarować plecki :) Olejku używałam również podczas golenia nóg. Dzieki niemu maszynka śmigała po łydkach jak strzała a olejek łagodził podrażnienia i ograniczał ich powstawanie. Czasami olejkiem zdarzyło mi się myć twarz podczas kąpieli. Tu rówież z chęcią z niego korzystałam.


Olejek sprawdził się u mnie bardzo dobrze i z miłą chęcią sięgnę po kolejny egzemplarz. Tym razem skuszę się na inną wersję Alterry. Prócz świetnego składu plusem jest również możliwość ponownego wykorzystania szklanej butelki. U mnie na pewno przyda się do przetrzymywaia odlewek olejów czy do aplikacji domowej wcierki.
A Wy korzystałyście z tych olejków? Jeśli tak napiszcie co o nich sądzicie i który polecacie :)

8 komentarzy :

  1. Nigdy nie miałam olejku Alterry, może kiedyś spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko sięgam po olejki, ten wygląda i brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto gokupić, ja sama długo sięnad tym zastanawiałam ale teraz żałuję że kupiłam go tak późno :D

      Usuń
  3. Jeszcze nie sięgałam, ciekawią mnie nie powiem, ale bardziej jako dodatek do kąpieli itp. niż bezpośrednio na ciało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kąpieli również świetnie się sprawdza! Skóra później jest fantastycznei nawilzona :)

      Usuń
  4. ja kupuję ich olejki do olejowania włosów i bardzo rzadko korzystam z nich stosując na ciało, ale mam jeszcze gdzieś resztkę właśnie tego limonkowego, który na włosach się nie sprawdził, więc teraz z przyjemnością zużyję go do ciała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto czasami odkopać takie skarby :)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka