Chińskie pędzle no name już u mnie. Jak się sprawdzają i czy warto je kupić?

Witam wszystkich!
O tych pędzlach huczy, a raczej huczał cały internet więc i ja postanowiłam je zamówić. Znalazłam dostawcę na allegro i zaodwolona zamówiłam pędzle od razu wpłacając pieniądze. Po otrzymaniu maila od sprzedającego okazało się, że będę musiała czekać na nie min. 20 dni. Znając oczywiste moje złote szczęście okazało się, że czekałam maksymalne 40 dni w jakie paczka mogła się u mnie pojawić. Już się tak nie cieszyłam gdy po dwóch miesiącach oczekiwania paczka zawitała w progach mego domu :P
Jeśli chcecie wiedzieć jak się u mnei spisują zapraszam do dalszej części wpisu.




Ja zamówiłam sobie zestaw 10 pędzli do makijażu i teraz już wiem, że jest ich zdecydowanie za dużo. Jak już wiecie, w zestwie znajdziemy 5 małych i 5 dużych pędzli. Małe pędzle przeznaczone są do nakładania cieni do powiek i korektora a wieksze do pudru, różu i brązera. Włosie jest syntetyczne a rączki pędzli są drewniane.








Wybrałam pędzle z białymi rączkami i złotymi trzonkami. Na pierwszy rzut oka pędzle wyglądają porządnie i masywnie. Chodzi zwłaszcza o wieksze pędzle. Jak widać na pokazanych wyżej zdjęciach te maluchy są miniaturami dużych pędzli. Pędzelki przyszły zapakowane każdy w osobną folijkę. Niestety włosie małych pędzli odkształciło się w czasie podróży. Pędzle były zapakowae jedynie w kopertę bąbelkową, która nie miała żadnego usztywnienia co wypadło niekorzystnie. Paczka było podawana z rąk do rąk, pewnie ją przerzucano itd. dlatego miękkie włosie zostało odkształcone. Widać to na poniższych zdjęciach.




Uszkodzeniu podczas transportu uległy również rączki. Z racji tego, że wykonano je z miękkiego drewna w pewnych miejscach można zauważyć lekkie wgniecenia. Na szczęście lakier nie odprysnął więc jakoś to przeżyje. Tylko nie wiem od czego te wgniecenia. Raczej nie odgniotły się w paczce i wydaje mi się, że musiały zostaćtakie zapakowane.



Co z jakością włosia? Jest ono miękkie, bardzo przyjemne i nie wchłania zbyt dużej ilości podkładu. Duże pędzle są puchate i na zdjęciach wyglądają na bardzo gęste tak jak maluchy. Jednak mogłabym się do tego przyczepić. O ile te zaokrąglone pędzle są fajnej gestości tak te o prostym włosiu są troszkę mniej gęste. Niestety inaczej sprawa się ma z tymi maluchami. Wyglądają na gęste ale jednak takie nie są. Włosia nie jest dużo przez co nakłądanie np. korektora jest utrudnione bo pędzelek za bardzo się wygina... Wiadome, że jeśli włosia byłoby więcej pędzle zyskałyby trochę więcej na sztywności co pomogłoby w makijażu i nakładaniu produktów. Mała ilość włosia jest uciążliwa także podczas mycia. Woda z mydełkiem czy żelem wchodzi wgłąb trzonka i ciężko jest wypłukać stamtąd pieniące się produkty co jest bardzo irytujące. W dużych pędzlach nei ma takiego prolemu. Dodatkowo na pędzlach można zauważyć odstające włoski ale w żaden sposób nie przeszkadza to w wykonywaniu makijażu. Mam nadzieję, że dobrze to pokazałam.









Generalnie pędzli używa mi się przyjemnie niestety nie korzystam ze wszystkich. Z małych pędzli korzystam z 3 sztuk - płaskiego do korektora, i dwóch kuleczkowych do makijażu oka. Z dużych korzystam raczej ze wszystkich ale nie za każdym razem. Gdyby nie te mankamenty i rzadkie włosie w małych pędzelkach dałabym im piatkę z plusem. Na szczęście nie były jakoś super drogie  bo zestaw pędzli kosztował mnie 39,90 plus KW. Wychodzi na to, że wydałam 3,99 za sztukę. To chyba nieźle jak na takie pędzle :)







I jak nigdy jestem bardzo zadowolona ze zdjęć :D A co Wy myślicie na ich temat? Macie je? Czy kupiłybyście je ponownie?

27 komentarzy :

  1. Cena kusząca i wyglądają bardzo profesjonalnie :) Ja od dłuższego czasu zastanawiam się nad jakimś fajnym a nie drogim zestawem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są fajne ale tak jak pisałam, na pewno nie ma szans na korzystanie ze wszystkich :)

      Usuń
    2. To polecam Ci TOMMI WHITE od polskiej firmy a nie tania chinszczyznę "pachnąca"klejem i uczulającą połowę użytkowniczek

      Usuń
  2. Ja mam pędzelki z biedronki i są naprawdę fajne. Z chin wiele rzeczy zamawiałam i ogólnie rzecz biorąc dużo rzeczy się tam opłaca kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wygrałam te pędzelki (5 szt) i jestem z nich bardzo zadowolona :) A po pędzlach wydaje mi się, że warto mimo tego, że wszystkich nei używam. Zawsze można komuś sprezentować jeden duży i jeden mały pędzel bo cena na sztuce jest powalająco... niska :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Bardzo ładnie prezentują się w łazience :)

      Usuń
  4. Zdjęcia są świetne :) Pędzle wyglądają bardzo elegancko, ale jeśli faktycznie producent zapakował Ci takie je wygniecione to trochę niefajnie o nim świadczy. Najważniejsze, że nie mają jakichś bardzo poważnych wad i przyjemnie ci się ich używa :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Kurcze uważam, że to najlepsze zdjęcia jakie wrzuciłam na tego bloga :D a co do pędzli masz racje mimo tego, że uszczerbki są mało widoczne jednak nie powinno ich być.

      Usuń
  5. u większości teraz te pedzle widze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też... dlatego sama postanowiłam je wypróbować. Cena nie zabije a myslę, że się opłacało :)

      Usuń
  6. Z wygladu fajnie i tak elegancko wyglądają.

    Ps.zostaję u ciebie na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze mnie ciekawi jakość tych chińskich pędzli :). Widzę, że bardzo różnie można trafić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kilka dni temu ogladałam te pędzle i już nawet wybierałam kolor, niestety zabrakło prądu i komputer się wyłączył. Potem juz nie chciało mi się zasiadać drugi raz, ale teraz żałuję. Mimo kilku wad mam na nie ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D dobre. Ja się do nich przystawiałam kilka razy.. zawsze miałam jakieś wątpliwości ale jednak się udało i jestem zadowolona :)

      Usuń
  9. Ja także mam chińskie pędzle no name i jestem zadowolona - nie są idealne, ale spełniają moje oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Oj to może kiedyśuda Ci się je zamówić :) Albo poproś Mikołaja :D

      Usuń
  11. ja mam chińskie pędzle do konturowania ala real techniques już z wa lata i uwielbiam je. trzeba mieć szczęście aby dobrze trafić, ale myślę, że warto bo są tanie

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcia piękne kochana, kuszą te pędzelki :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka